| Kilka lat temu, przypadkiem obejrzane w Internecie zdjęcie
małego, łaciatego pieska sprawił, że z determinacją zaczęliśmy wyszukiwać
wszystkich dostępnych informacji na temat rasy Cavalier King Charles
Spaniel. Pies w bloku nigdy nie był naszym marzeniem, ale TEN pies był po
prostu ideałem – mały, wesoły, niekłopotliwy, dostosowujący się do
właściciela, warunków w jakich przyjdzie mu żyć, łatwy w prowadzeniu i
utrzymaniu, przyjaźnie nastawiony do dzieci, dorosłych i reszty świata.
Zaczęliśmy więc przekonywać samych siebie, że mały Caviś jest tym, czego
brakuje nam do pełni szczęścia. Bliżej niesprecyzowany zamiar zakupu pieska, urzeczywistnił się dopiero po blisko czterech latach rozważania wszystkich za i przeciw wzięcia na siebie odpowiedzialności za kolejnego członka rodziny. Mała sunia trikolor została przywieziona z Czech i z miejsca podbiła serca wszystkich domowników. Milka, nasza pierwsza Cavalierka sprawiła, że nie potrafiliśmy sobie już wyobrazić powrotu do domu bez rozmerdanego ogonka czekającego u drzwi. Po roku dołączyła do niej czeska koleżanka, tym razem biało brązowa suczka blenheim, Fibi. Obie wywróciły nasz spokojny, uporządkowany świat do góry nogami, stając się jednocześnie jego główną częścią. ![]()
NOWOŚCI
|
|